Wyrolowani

Treningi, zawody, treningi wszystko to powoduje, że mięśnie ciągle są poddawane dużym obciążeniom. Zakwasy po bardzo mocnym treningu to chleb powszedni, by zminimalizować bolesne dolegliwości należy korzystać z masażu. Polska to nie Azja, gdzie masaż jest częścią życia, u nas masaż traktowany jest bardzo incydentalnie – często w schorzeniach jako element leczenia. Masaże też nie są sprawą najtańszą, toteż rozwiązaniem jest automasaż. Cóż to takiego?

Definicja nie będzie profesjonalna (dlatego purystów odsyłam do fizjoterapeutów), automasaż to wykorzystanie prostych rollerów, piłek, piłeczek i innych kształtek do masowanie powierzchni naszego ciała z wykorzystaniem własnego ciężaru/grawitacji jak i również siły naszych dłoni.

W pierwszej fazie treningów Radiowej Akademii Triahlonu z rolowaniem spotkałem się po około miesiącu, kiedy treningi były na tyle intensywne, że skutki treningowe czuć było przez kilka kolejnych dni. W kalendarzu pojawiło się rolowanie, zajęcia dla mnie były dość dziwne – myślałem błędnie, że to strata czasu. Jednak jest zupełnie inaczej i warto wprowadzić rolowanie jako stały element treningowy.

Na stronach producentów takiego sprzętu można znaleźć dość dużo informacji na temat zalet i korzyści płynących z jego zastosowania. Najważniejsze to:

  • szybsza regeneracja – jeśli po ciężkim treningu nie chcesz mieć przez długi okres bolących nóg warto korzystać z rollowania.
  • ‚maskotki’ z kolcami poprawiają ukrwienie mięśni i elastyczność skóry
  • można rolować mięśnie trudno dostępne – mięśnie głębokie

Moje pierwsze dłuższe spotkanie z rolowaniem odbyło się podczas pierwszej biegowej kontuzji – zapalenie zginacza palucha długiego z wysiękiem. Rozwiązanie? Rolowanie śródstopia – czyli miejsca o którym bym nie pomyślał, bo przecież ból miałem po wewnętrznej stronie nogi, ok 20 cm nad kostka.

Nie jestem specjalistą od rolowania, jednak jest ono na tyle proste, że nawet amator uzyska z niego korzyści. Oczywiście warto poszerzać swoją wiedzę i czytać jak rolować, by efekty były jak najlepsze. Poniżej przedstawiam Wam moje narzędzia ‚tortur’ (tak czasami rolowanie nie należy do najprzyjemniejszych)

Wałek – nie za twardy, nie za miękki (kupiłem najtańszy) służy do rolowania największych mięśni i grup mięśni. Od łydek, przez uda po plecy. Sprzęt podstawowy, więc kompletowanie rollerów zacząłbym właśnie od wałka. Ćwiczenia najlepiej wykonywać na kari macie lub macie do ćwiczeń.

Piłeczka bez kolców twarda – śródstopie

Piłeczka z kolcami – śródstopie, łydka, okolice pod kolanem

Piłeczka golfowa – głównie masowanie śródstopia

Wałek pod stopy – jak na

Piłka miękka z ksztatkami – pod stopę, pod łydkę, pod wewnętrzną stronę nogi

Poniżej przedstawiam Wam najpopularniejszy zestaw ćwiczeń. Dużo materiałów szkoleniowych jest na yt czy na Pinterest.

Polecam też filmik na yt Jasińskiego.

Na koniec pamiętajcie, byście po ciężkim treningu byli dobrze wyrolowani. Warto spróbować automasażu i na stałe włączyć go do planu treningowego.

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Krzysztof Borowiecki i otagowano jako , , , , , . Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius