Żądło Szerszenia

Żądło szerszenia za nami. Najważniejszą informacją jest fakt, iż wszyscy RAT-owcy dotarli do linii mety. Strat w zawodach odbywał się co 2 minuty w kilku osobowych grupach.  Po losowaniu okazało się, że startuję z Michałem (najlepszym kolarzem w naszej paczce) w jednym z ostatnich rzutów i tak jak się spodziewałem nasza wspólna jazda skończyła się chwilę po wyjeździe z Trzebnicy z wiadomych względów :).  Reszta grupy okazała się na tyle wolna, że jazdę musiałem kontynuować samemu po drodze próbując zgarnąć jakiegoś kolarza do wspólnej jazdy. W dużej mierze byłą to jazda indywidualna, dopiero na 60km przyłączyłem się do grupy z którą dojechałem na metę. Jak na pierwszy raz w Trzebnicy nie było tragedii ale wynik mógłby być lepszy. Ogólnie trasa całkiem przyjemna, spodziewałem się podjazdów i trudniejszych warunków. Oprócz krótkiego podjazdu na ostatnim kilometrze, trasa nie była wymagająca.

Z trzech dyscyplin składających się na triathlon kolarstwo jest bezapelacyjnie najbardziej niebezpiecznie i niesie ze sobą największe ryzyko kontuzji.  Prawie cała grupa RAT miała przygody na rowerze i tak:  Michał z Wojtkiem zaliczyli przysłowiowe gleby na treningach, Olimpia leżała w Borównie, nasz bohater Maciek 🙂 wyleciał z trasy w Radkowie (pamiętny złamany obojczyk),  Mariusz na dzisiejszych zawodach zostawił trochę skóry z uda w Trzebnicy a ja położyłem rower w Lesznie w zeszłym roku.  Kindze i Krystianowi z tego co mi wiadomo sprzyja szczęście i mam nadzieje, że tak już zostanie.

Na koniec chciałem wszystkim pogratulować a w szczególności Olimpii, która zdeklasowała na dzisiejszych zawodach nie tylko wszystkie kobiety a całą grupę RAT i ustąpiła tylko kilku mężczyznom w generalnej klasyfikacji. SZACUN !!!

Ps. jak wiadomo po dużym wysiłku trzeba uzupełnić kalorie, więc w nagrodę dostałem od swojej drugiej połówki pysznego naleśnika ;P

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Marcin Wróbel. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.

Komentarze (3)

  1. Bartosz
    Opublikowano 29 kwietnia 2013 at 16:37 | Permalink

    Dzięki Marcin
    Pod koniec trasy razem jechaliśmy! Nigdy nie jeździłem w grupie ale myśle że dawałem dobre zmiany tylko już pod koniec brakowało siły i sprzęt też wydawał mi się jak by miał się zaraz rozlecieć po tych dziurach. Koszyk od bidonu mi się odkręcił ale go nie zgubiłem! Pozdro

  2. Maciej Garncarek Maciej
    Opublikowano 27 kwietnia 2013 at 17:17 | Permalink

    Umarł Król, niech żyje KRÓLOWA :)))

  3. Michał Wojtyło Michał Wojtyło
    Opublikowano 27 kwietnia 2013 at 16:48 | Permalink

    „Michałem (najlepszym kolarzem w naszej paczce) ” – chyba miałeś na myśli – BYŁYM NAJLEPSZYM :DDDD

RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius