Zimowe trenowanie

Okres jesieni i zimy daje mi się we znaki. Chociaż na pogodę nie ma co narzekać to naprawdę już pomału tego trenowania w ciemnościach mam dość. Dlatego nie mogę się doczekać weekendu żeby pobiegać w dzień. Jeśli akurat świeci do tego słoneczko to biegnę naprawdę uradowana, uśmiecham się od ucha do ucha ( muszę wyglądać dziwnie). Dziś wprawdzie było pochmurno i padał mały deszczyk ale za to było cieplutko i jasno przede wszystkim.

W tygodniu, trzeba wybierać trening o 5.30 lub o 18 po powrocie z pracy. Jeśli wasze Noworoczne postanowienia obejmują aktywność fizyczną nie poddajcie się czasem i niech waszą wymówką nie stanie się brak czasu. Mimo narzekań na ciemność ja nawet nie zakładam, że trening można odwołać, trenowanie stało się codziennością do tego bardzo przyjemną. Oczywiście są bardziej ulubione i te gorsze treningi do zrobienia, ale satysfakcja potem jest ogromna, dużo większa nawet po tych jakby to nazwać nielubianych ćwiczeniach. U mnie na zimę są małe zmiany, bieganie spadło na drugą pozycję w rankingu treningów najmniej lubianych. Pierwsze zaszczytne miejsce ma teraz rower umieszczony w trenażerze. Koszmar, nuda, męka ale mam nadzieję, że na wiosnę żadna górka w okolicach Trzebnicy nie będzie mi straszna.

Oto kilka fotek z weekendowych zmagań 🙂

Podziel się:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop
  • del.icio.us
  • Reddit
  • Tumblr
Ten wpis umieszczono w kategorii Agata Szydło. Możesz dodać go do zakładek permalink.Komentarze i odpowiedzi (trackback) zostały zablokowane.
RADIOWA AKADEMIA TRIATHLONU NA FACEBOOKU
RADIOWĄ AKADEMIĘ TRIATHLONU WSPIERAJĄ
Grupa Triathlonowa GT RAT
Sportslab
Interferie
Olimpius